CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku

SERIAL-KRYMINALN • Obsada: Gary Sinise(detektyw Mack „Mac” Taylor), Sela Ward(detektyw Josephine „Jo” Danville), Carmine Giovinazzo(detektyw Danny Messer), Anna Belknap(detektyw Lindsay Messer), Robert Joy(dr Sid Hammerback), A.J. Buckley(Adam Ross), Hill Harper(dr Sheldon Hawkes), Eddie Cahill(detektyw Don Flack) Kraj: USA Odcinek: 142



Ekspert od analizy dowodów w drużynie nowojorskiego CSI – Adam Ross bywa zadziwiająco… nieroztropny. Czy spoważnieje, gdy przypadkowo sam stanie się świadkiem morderstwa? Adam po godzinach w biurze na wideo czacie flirtuje z nieznajomą. Obserwuje, jak piękna dziewczyna tańczy przy dźwiękach muzyki. I na żywo widzi, jak do jej pokoju wpada ubrany na czarno, zamaskowany osobnik i morduje ją z zimną krwią. To nieprawdopodobne i stało się na jego oczach, a on nic nie mógł na to poradzić. Wezwani przez Adama na pomoc, detektyw Mac Taylor i reszta drużyny wracają do pracy. Do zbrodni “doszło” w internecie, więc mogła zostać popełniona wszędzie i nie wiadomo też, kim jest ofiara. Mimo to sprawca nie powinien liczyć na anonimowość w realu. Globalna sieć, uczestnicy tego wideo czatu pochodzą z różnych stron świata, to nie ułatwi śledztwa. Niestety, szybko też okazuje się, że ta strona internetowa nie została zarejestrowana na terenie Stanów Zjednoczonych, więc nie podlega amerykańskiej jurysdykcji. Bywają również przypadki udawanego samobójstwa, Adam jest jednak przekonany, że to było prawdziwe zabójstwo, chociaż po raz pierwszy w życiu patrzył na śmierć z tak bliska. To mogło wydarzyć się w dowolnym miejscu, ale dwa detale zauważone przez niego na ekranie monitora sugerują, że do tego morderstwa doszło w… Nowym Jorku na Manhattanie. Dzięki tym wskazówkom policjanci odnajdują ten apartament, a w nim martwą dziewczynę – stypendystkę pobliskiej uczelni muzycznej. Z jej mieszkania zniknęło nie tylko narzędzie mordu – została uduszona, ale też jej laptop, na którym tworzyła swoją muzykę. Detektywów zastanawia brak widocznych śladów włamania. To nie było zwykłe morderstwo. Zabójcy chodziło o coś więcej. Adam patrzył przez chwilę w jego oczy. Niewiele to jednak pomoże w sprawie – sprawca był w kominiarce? Zabezpieczone na miejscu zbrodni odciski palców należą co prawda do przestępcy, ale to młodociany złodziej – były chłopak ofiary. Nie mają motywu, dla którego mógłby to zrobić, ani też dowodu, że to zrobił. Dla kogo więc ta zwykła studentka z zagranicy stanowiła tak wielkie zagrożenie, że ją zabił? I co to ma wspólnego z pewnym dochodzeniem FBI w sprawie korupcji?

Komentarze